Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (ciasteczka). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Morawscy winiarze coraz częściej idą za ogólnoświatowym trendem obniżania zawartości alkoholu w winach.

Głównym powodem dlaczego producenci win myślą o obniżeniu poziomu alkoholu, jest naturalne zwiększanie się zawartości cukru w winogronach, a jak wiadomo więcej cukru, więcej mocy. Ze statystyk sprzedażowych wynika również, że klienci wolą wina słabsze (czy w Polsce?). Jednym ze sposobów jest "odcukrzanie" wina podczas produkcji, np. skracając samą fermentację. Drugim sposobem, bardziej naturalnym jest modyfikacja i hodowanie szczepów winogron o mniejszej zawartości cukru.

Zmiany zawartości cukru wynikają najprawdopodobniej z ocieplenia klimatu. Jeszcze w latach 80-tych poziom alkoholu w winach wynosił średnio 10-11%, dziś jest to 13-14%, a w cieplejszych rejonach nawet 15%. A do niedawna morawscy winiarze mieli problem odwrotny - z powodu położenia geograficznego, ciężko im było uzyskać taki poziom cukru jak na południu Europy.