Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (ciasteczka). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Na remontowanych odcinkach autostrady D1, pomiędzy Pragą a Brnem, fotoradary mierzą prędkość. To prawdopodobnie 25 najdroższych kilometrów drogi krajowej.

O odcinkach z pomiarami prędkości na remontowanej autostradzie D1 pisaliśmy już TUTAJ, jednak od początku czerwca monitorowany będzie czwarty odcinek Jihlava – Velký Beranov. Oznacza to, że pod dozorem kamer będzie teraz ok. 25 kilometrów trasy.
Niby to niewiele, jednak jak podaje dziennik Idnes.cz, od początku kwietnia, do 28 maja, tylko na jednym z odcinków, Velké Meziříčí – Lhotka, zarejestrowano ok 10 tys. (tak, 10 tysięcy) przekroczeń prędkości. Taka ilość wzięła się m.in. z tego, że inaczej niż np. w Pradze, radary ustawione są bardzo restrykcyjnie, tylko z uwzględnieniem błędu pomiarowego, a więc rzędu 2-3 km/h. Każde wykroczenie oznacza tysiąckoronową "pokutę", a pieniądze wpłyną na konto gminy, która obsługuje urządzenie. Oczywiście remonty i mandaty nie mają wpływu na obowiązkową opłatę autostradową.
Jadąc od strony Pragi pod okiem kamer znajdziemy się więc na odcinku Ostředek–Šternov (41.–49. km), Hořice–Koberovice (75.–81. km), Jihlava – Velký Beranov (112.–119. km), Velké Meziříčí – Lhotka (146.–153. km).
Szczegółową listę prac, aktualnie prowadzonych, ale także tych planowanych, również na innych drogach krajowych, można zobaczyć TUTAJ.
O fotoradarach i odcinkowych pomiarach prędkości pisaliśmy też w tekście o Pradze. Także tam można znaleźć link do interaktywnej ich mapy.