Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (ciasteczka). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

O czeskich policjantach wiele się mówi i pisze, jednak w większości są to uwagi dotyczące ich surowości i ciągot do przyjmowania łapówek. Po latach spędzonych na czeskich drogach, mogę powiedzieć jedynie to, że zdecydowanie nie chcę tam płacić mandatów, ale czescy policjanci nie różnią się w jakiś szczególny sposób od naszych.

Wyposażenie obowiązkowe
Jadąc do Czech w aucie powinniśmy mieć: bezpieczniki instalacji elektrycznej (po jednym z każdego rodzaju/wartości), komplet żarówek, klucz do kół i lewarek, trójkąt ostrzegawczy, apteczkę i od początku roku 2011 kamizelkę odblaskowa. Kamizelka odblaskowa, powinna być umieszczona w kabinie i obowiązkowa jest tylko dla kierowcy/załogi pojazdu (np. autobus). Pasażerowie, o ile muszą wysiąść z pojazdu, powinni mieć jednak elementy odblaskowe. Jeśli chodzi o koło zapasowe, to możemy wozić już zamiast niego zestaw naprawczy. Szczegóły na temat obowiązkowego wyposażenia można znaleźć TUTAJ.
W przypadku apteczki muszą się tam oprócz opatrunków, bandaży i plastrów znaleźć nożyczki, a od roku 2011 dodatkowo maska ochronna do sztucznego oddychania, folia termoizolacyjna i instrukcja udzielania pierwszej pomocy. Pisaliśmy o tym więcej TUTAJ.

Na drodze
Kierowca w Czechach, mimo że to kraj piwa, nie może mieć nawet śladowych ilości alkoholu we krwi. Dotyczy to także substancji narkotycznych. Inne przepisy, poza wymienionymi w ostatnim akapicie, niewiele różnią się od naszych. Te dotyczące prędkości na drogach są podobne jak i u nas, a więc 50 km/h w terenie zabudowanym, 90 km/h poza nim i 130 km/h na autostradach i (tu różnica) na drogach szybkiego ruchu. Fotoradarów jest na szczęście mało, ale za to często, zwłaszcza w Pradze, możemy napotkać odcinki mierzone (oznakowane tablicami). Na ich początku i końcu zamontowane są kamery, które sczytują prędkość wjazdową, wyjazdową a na podstawie tego także średnią. W kamery z podobną możliwością wyposażone są także praktycznie wszystkie tunele drogowe na terenie Republiki. Oczywiście tak jak i u nas liczyć można na przyczajonego policjanta i ukryty wideoradar przenośny. Ten ostatni często można spotkać ustawiony nawet kilkadziesiąt metrów przed patrolem w aucie. O tym gdzie należy obawiać się pomiarów, a także o tym gdzie można znaleźć aktualne mapy z fotoradarami pisaliśmy TUTAJ.

Oczywiście w wideoradary wyposażone są też nieoznakowane auta policyjne. Wszystkie te środki zmierzają ku temu by złapać i ukarać kierowcę. Niestety (a może stety) kary są wyjątkowo nieprzyjemne, szczególnie że tolerancja stosowana tu przez policjantów w przypadku przekroczenia prędkości jest niewielka (u nas nawet 10 km/h). Ciężko tu wymieniać za co możemy ile zapłacić, ale warto pamiętać, że za drobne wykroczenia (brak włączonych świateł, rozmowa przez komórkę, nie zapięte pasy, przekroczenie prędkości do 20 km/h, itp.) trzeba zapłacić nie mniej niż 1500 koron (250 zł). Poważniejsze wykroczenia nie tylko że są droższe, to dodatkowo mogą być rozpatrywane na drodze urzędowej. Do niedawna za wykroczenia można i trzeba było zapłacić gotówką, na miejscu. W przypadku jej braku ratunkiem był bankomat lub pożyczka od znajomych. Teraz coraz częściej można spotkać radiowozy wyposażone w terminale płatnicze, a w przypadku niskich kwot wystawiane są mandaty kredytowe. Szczegóły dotyczące wysokości mandatów (także punktów karnych, ale obowiązują one tylko Czechów) można znaleźć TUTAJ lub TUTAJ (.pdf)

Uważaj na pieszych
W Czechach kierowca ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszym, i to nie tylko tym którzy już weszli na przejście, ale także tym zbliżającym się do niego. Szkoda że u nas na to nikt jeszcze nie wpadł (i egzekwował). Podobnie chwalić należy przepis nakazujący włączenie kierunkowskazu przy omijaniu/wyprzedzaniu rowerzysty, niezależnie od tego czy wjedziemy na przeciwny pas ruchu czy nie. Jeśli już o rowerzystach mowa, to na terenie Czech niepełnoletni cykliści muszą podczas jazdy zakładać kask na głowę.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

By visiting our website you agree that we are using cookies to ensure you to get the best experience.AcceptDecline
Cookies options