Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (ciasteczka). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Skokowy wzrost ilości małych browarów spowodował, że na rynku brakuje doświadczonych browarników.

Czechy od lat słyną z najlepszego piwa, jednak aktualna sytuacja spowodować może, że jakość piwa zacznie spadać. Jak twierdzą przedstawiciele branży, gwałtowny wzrost ilości małych browarów, których jest na rynku już niemal 400 (według prognoz ilość ich bedzie jeszcze rosnąć) spowodowała, że doświadczeni browarnicy warzą piwo w kilku miejscach na raz, co może mieć wpływ na końcowy efekt ich pracy. Niewątpliwie brakuje też nowych adeptów sztuki, a ci którzy zaczynają karierę, zamiast zdobywać doświadczenie pod okiem mistrzów, sami starają się tymi mistrzami zostać. Przedstawiciele Czeskiego Związku Browarów i Słodowni (Českého svazu pivovarů a sladoven) podkreślają, że o ile przygotować dobre piwo może się udać, to utrzymać jego jakość bedzie w takiej sytuacji trudno. Liczą jednak, że dzięki zmianom w systemie kształcenia, uda się w najbliższych wprowadzić na rynek nowe pokolenie rzemieślników, które poradzi sobie z popytem na najwyższej jakości złocisty trunek.